Kategoria: Rozważania

Zapowiedzi
Yoorko

Hype loading #001 – Q4 2019 | Nadchodzące hity czy wielkie rozczarowanie?

Elektroniczna rozrywka to wielomilionowy biznes, który jest w stanie pożreć każdą ilość zainwestowanych w produkcję pieniędzy (ekhu..Star Citizen…ekhu). Nic więc dziwnego, że wydawcom zależy, aby ich tytuł znalazł się na półkach jak największej liczby graczy. Chcą nam sprzedać produkt, zanim ten w ogóle powstanie. Zależy im na naszej ekscytacji, chcą wkraść się w nasze myśli i sprawić, byśmy z wypiekami czekali na dzień premiery. Im potężniejszy hype, tym lepiej.

Rozważania
Yoorko

Studio, które ukształtowało pokolenie | RiP BioWare

BioWare to chyba jedyne studio, po upadku którego naprawdę szczerze zapłaczę. I to nie tylko jako gracz, ale także (może nawet bardziej) jako fan wspaniałych, wciągających opowieści, które przez lata zaserwowali nam Kanadyjczycy. W swojej karierze gracza niejednokrotnie przyszło mi żegnać producentów i IP, które darzyłem sentymentem, ale chyba żadne z nich nie wpłynęło na mój rozwój fana elektronicznej rozgrywki tak bardzo jak BioWare. Może zabrzmi to nieco sentymentalnie, ale byli ze mną niemal od zawsze (o czym przez długi czas nawet nie wiedziałem), a ich produkcje stanowiły przełom sprawiający, że nic już nie smakowało tak samo.

Zapowiedzi
Yoorko

Czekając na Vampyra

Ostatnia dobra gra z krwiopijcami ukazała się czternaście lat temu. Nawet jeśli brać pod uwagę tytuły, w których nie grają oni pierwszych skrzypiec, powyższe twierdzenie jest ciężko obalić, mając w pamięci doskonałe Vampire The Masquerade: Bloodlines. Tytuł niepozbawiony wad, jednak posiadający niezaprzeczalny klimat i wprowadzający szereg rozwiązań zapewniających długą rozgrywkę na wysokim poziomie fabularnym oraz mechanicznym. Czy będziemy mogli dzisiaj zresetować zegary? Oto nadchodzi długo oczekiwany Vampyr.

Rozważania
Yoorko

Gdy graczowi rośnie broda

Zauważyliście, że gry AAA przedstawiają nam coraz starszych bohaterów? Max Payne, Geralt, czy Joel z „The last of us” to przykłady jedynie z głośniejszych tytułów. Gdy Wiedźminowi rośnie coraz dłuższa broda na ekranach pojawia się nie mniej zarośnięta wersja Kratosa z synem u boku. Już nie biegną bezmyślnie w wir walki aby ratować świat ale coraz częściej borykają się z błędami młodości, zamiast ratować księżniczki opiekują się dziećmi a młodzieńcze lico zastępują poorane zmarszczkami oblicza doświadczone przez czas i brak brzytwy.