Zmiana generacji – czy jest lepiej? | Kontroler Xbox One

Lata temu, Granie na PC przy pomocy pada nie należało do najprostszych zadań. Niby były wykrywane, niby pozwalały grać w gry, jednak ich konfiguracja oraz współpraca z niektórymi tytułami pozostawiała wiele do życzenia. W moim przypadku "Pałka się przegła" przy którejś FIFIE, kiedy stwierdziła, że nie będzie pracować z moim leciwym kontrolerem z bazaru. Postanowiłem zainwestować w dobrego pada. A skoro gram głównie na Windowsie - wybór był jeden - Kontroler Xbox 360 dla Windows.

Czy dobrze wspominam ten wybór? Oj tak. Kontroler Xbox 360 to zdecydowanie jeden z najlepszych padów jakie trzymałem w ręku. Okazał się nad wyraz wygodny i dzięki niemu granie w szereg produkcji nabrało zupełnie nowego wymiaru. Nie oszukujmy się – niektóre tytuły są stworzone pod pada. Da się to odczuć szczególnie w ostatnich latach, gdy gry multiplatformowe stały się normą.

Wszystko co piękne ma jednak swój koniec. Po latach [bodajże sześciu, ale nie jestem pewien], mój wysłużony Kontroler Xbox 360 dla Windows stwierdził, że czas przejść na emeryturę. Nie żeby się jakoś całkowicie zepsuł. Jedna z gałek analogowych odmówiła współpracy, więc z odrobiną zacięcia, przy użyciu lutownicy dałoby się go uratować. Biorąc jednak pod uwagę, że umiejętności do tego niezbędnych u mnie brak – postanowiłem pójść z duchem czasu i – jako, iż nadal gram głównie na Windowsie – zainwestować w pada nowej generacji. I tak w moim domu pojawił się Kontroler Xbox One. A ja zastanawiam się, czy aby na pewno jest lepiej?

Nowe szaty króla?

Pad do Xbox One nowością żadną nie jest. Od premiery konsoli (2013) pokazał już swoje atuty, dlatego z pewnością nie kupowałem kota w worku. Jednak przyzwyczajenie robi swoje i warto nawet dziś, gdy do drzwi puka nam kolejna generacja konsol, zastanowić się jak zmienił się ten gadżet i czy jest już na tyle doskonały, aby uznać go za szczytowe osiągnięcie w dziedzinie kontrolerów.

Po przesiadce na pewno jest inaczej. Pierwsze, co rzuca się w oczy to oczywiście wygląd. Design kontrolera został zdecydowanie odświeżony i unowocześniony. Jest mniejszy (ale nie wydaje się lżejszy), został pozbawiony „brzuszka” na baterie, a brzegi są wyraźnie zaostrzone. Dzięki temu lepiej trzyma się w ręku, co wspomaga dodatkowo teksturowana powierzchnia uchwytów. A skoro już w temacie pewności uchwytu jesteśmy – warto wspomnieć o wykończeniu gałek analogowych, które jest o niebo lepsze niż w przypadku poprzednika. Jestem dość… postawnym facetem i spocone w trakcie rozgrywki palce niejednokrotnie ześlizgiwały mi się z gałek Pada do 360. Tutaj nawet w trakcie najbardziej zaciekłej rozgrywki nie zauważyłem tego problemu.

Przyzwyczajenie czy rzeczywista różnica?

Po wyjęciu z pudełka i zaaplikowaniu dwóch baterii AA (przyznam, że spodziewałem się wbudowanej Li-Ion) pozostaje nam jedynie sparować urządzenie z odbiornikiem usb (co zajmuje dosłownie kilka sekund) i możemy siadać do gry.

Na tym etapie pojawiły się u mnie pierwsze wątpliwości. Nie wiem, czy to kwestia zużycia, przyzwyczajenia czy wykorzystanej technologii, ale przyciski w Kontrolerze Xbox One są w porównaniu do poprzednika niesamowicie czułe. Wystarczy muśnięcie gałki analogowej aby zarejestrowała ruch a triggery niemal nie posiadają startowego oporu.

Dzisiaj, po około 2 tygodniach użytkowania już się do tego przyzwyczaiłem, ale muszę przyznać, że podczas pierwszych dni zdarzało mi się albo wciskać przyciski przez przypadek podczas przesuwania palca, albo nie czuć, ze je wcisnąłem 😀 Tak, wiem – problemy pierwszego świata, jednak w przypadku precyzyjnej rozgrywki potrafiło zdenerwować.

Porównanie wizualne kontroler xbox 360 (po lewej) i One (po prawej)
Porównanie wizualne Kontroler xbox 360 (po lewej) i One (po prawej)

Oprogramowanie i dodatki

Jak już wspomniałem, gram głównie na Win10. Zarówno aplikacja Xbox Accessories jak i Steam pozwalają w pełni skonfigurować dość szczegółowe ustawienia pada. Mapowanie przycisków wedle własnego upodobania, ustawienia czułości analogów/triggerów czy inne opcje – tego w przypadku kontrolera Xbox 360 nie uświadczyłem w tak szerokiej gamie.

Także dla estetów znajdzie się niemałe co nieco. W wielu sklepach możemy dostać bardziej i mniej licencjonowane skórki i nakładki na pada. Ale to już kosmetyka.

Aby nie było za różowo

Ale ale, aby nie było tak pięknie, kontroler Xbox One ma jedną ale znaczącą wadę. Analogi. Jak wspomniałem, są wygodne, są czułe, ale nie da się ich dokładnie wycentrować. Szukałem bardziej szczegółowych informacji na ten temat, czy to przypadłość mojego egzemplarza i niestety, jest to cecha produktu (it’s not a bug, it’s a feature ;p ). Dlatego konieczne jest podczas konfiguracji, czy to poprzez aplikację czy wewnątrz gry – w zależności od przypadku – ustawienie martwej strefy. Inaczej analogi będą nam co jakiś czas żyły własnym życiem. Mam szczerą nadzieję, że wraz z upływem czasu cecha ta nie będzie się pogłębiała, bowiem to właśnie taka przypadłość spotkała mojego leciwego partnera z 360-tki.

To warto, czy nie?

Oj tak. Zdecydowanie warto. Przesiadka na kontroler obecnej generacji była bardzo dobrą decyzją. Pomimo, iż ma on już na karku 6 lat i lada chwila możemy oczekiwać jego następcy – pomijając drobne niedociągnięcia mamy do czynienia z urządzeniem na najwyższym poziomie.

A cena? Lata temu zakupiłem bezprzewodowy kontroler Xbox 360 za 160 zł. Jego następca kosztował u zaufanego dostawcy wraz z adapterem 219 zł, ale jeśli ktoś woli wersję z kablem, lub ma już adapter – można go zdobyć znacznie taniej.

  • Ocena: 3/3 [Jak oceniam?]
  • PLUSY:
    Wygoda
    Kompatybilność
    Design
    Możliwości personalizacji
  • MINUSY:
    Miękkość przycisków
    Pływające analogi
  • Model: XBOX One Controller [4N7-00002]
  • Producent: Microsoft
  • Cena: ~219 zł

Podoba Ci się artykuł?

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Share on print

Mogą Cię zainteresować:

Zostaw komentarz

avatar
1 Wątek
0 Odpowiedzi
0 Śledzący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najwyżej oceniany komentarz
1 Autorzy komentarza
Yoorko Ostatni autorzy komentarza
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o